STMicroelectronics STLink v2 od środka …

Jak już wiemy z poprzedniego wpisu ST-Link v2  to doskonały produkt i niepodważalnie cenowo najlepszy wybór dla mikrokontrolerów  STM32 oraz STM8 , Dysponujący dużym potencjałem i wielką mocą, ale poznajmy go od środka ….

Jak się prezentuje całość zarówno wizualnie jak i od strony działania z mikrokontrolerami  przez SWD i JTAG widzieliście w poprzednim wpisie :

STMicroelectronics ST-Link v2

ale  zobaczmy to jeszcze raz :

Dlatego czas się nim zając od podszewki i zaglądnąć co w nim piszczy ….. Zatem jedziemy. Potrzebne nam będzie kilka narzędzi :

  • nożyk
  • śrubowykręt
  • śrubowkręt

Nożykiem musimy podważyć ładny naklepek na tylnej ściance :

gdyż pod spodem ukryły się 2 wkręty krzyżakowe,

które odkręcamy przy pomocy śrubowykrętaka …

Teraz możemy otworzyć obudowę i obnażyć nagie chipy naszego programatora …

Płytka zielona wygląda imponująco naprawdę doskonale uszyta jak to w oryginalnych produktach od STM :) Płytka jest napędzana znanym nam już dobrze mikrokontrolerem STM32F10C8T6 poganianym 8MHz kwarcem przez pętlę PLL. Obok widzimy też gniazdo SWIM dla STM8 i LVC245 . I goldpiny złącza JTAG/SWD dla STM32.

W dole płytki jest 2 kolorowy LED oraz gniazdo USB i LDO 3V3 Są tez piny do programowania F103C8 (jakby jakimś cudem padł :) Nie jest to wersja ISOL więc może się zdarzyć, ale my w końcu wiemy do czego służy programator wiec nie będziemy tam podłączać 230V ….

W sumie niema się czego doczepić płytka równo docięta dokładnie do obudowy wszystko pasuje idealnie do siebie. Zatem poważamy płytkę i zaglądamy pod spód …

Od spodu również płytka wygląda doskonale , jak widać jest to płytka dla ST-Link v 2.0 rewizja B . Ja się nie mam do czego doczepić  jest fajnie i czysto oraz doskonale, Pozostaje nam poskładać nasz Programator/Debuger z powrotem do kupy i cieszyć się jego doskonałościom.